Forum www.powstaniewlkp.fora.pl Strona Główna www.powstaniewlkp.fora.pl
Forum Komisji Historycznej TPPW w Poznaniu. Prosimy o zarejestrowanie się.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ciężka sytuacja schroniska dla koni Tara w Piskorzynie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.powstaniewlkp.fora.pl Strona Główna -> Kultywowanie tradycji i upowszechnianie wiedzy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zdzisław




Dołączył: 28 Gru 2007
Posty: 489
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:29, 13 Wrz 2013    Temat postu: Ciężka sytuacja schroniska dla koni Tara w Piskorzynie

Dominika Kościańska : Bardzo ciężka sytuacja w Schronisku Tara pod Rawiczem... pomóżmy „Tarze” z jej ponad setką wspaniałych rumaków oraz wieloma innymi zwierzakami ….

Koń odegrał w dziejach wielu narodów rolę bardzo ważną . W dziejach Polski szczególną. W czasie Powstania Wielkopolskiego powstały cztery pułki ułańskie, które odegrały ważną rolę w odbudowie państwa polskiego . Dzisiaj już nie ma powstańców - ułanów, pozostały tylko ślady kopyt. Najpiękniejsze karty historii uwiecznione na wielu obrazach słynnych malarzy związane są z koniem. Dawniej byliśmy potęgą w hipice, a dziś posiadamy nieliczne stadniny, licznych indywidualnych hodowców i coraz mniej licznych koniarzy – rolników.
Końska sława, jak i przyjaźń człowieka do niego jest mi nie obca.
Piskorzyna koło Rawicza - Tara - jest to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie nie dobija się starych, chorych, kalekich koni, ale daruje im się drugie życie.
W trudnych czasów dla ludzi - także trudnych dla zwierząt - dobrej woli podopieczni schroniska aby przetrwać zimę wymagają wsparcia z naszej strony - szczególnie w roku 2013.
Jest tam pod Rawiczem ponad sto koni. Oprócz koni jest tam także setka innych zwierząt. Opiekuje się nimi grupa wspaniałych ludzi z pasją, na czele z Scarlett, która już kilkanaście lat walczy o utrzymanie tego azylu dla zwierząt.
Zachęcam do wspomagania w różny sposób schroniska, m.in. poprzez darowizny, zawiezienie siana, owsa, czy zakup na stronie Allegro przedmiotów ofiarowanych na rzecz Tary … ( Adres schroniska: Piskorzyna 18 , 56-160 Wińsko , tel. +48 71 / 389 98 79 lub + 48 696 292 468, + 48 785 511 630 oraz strona internetowa [link widoczny dla zalogowanych] ).
Nade wszystko zachęcam do odwiedzenia Tary , gdzie konie mogą być fascynującym źródłem obserwacji. Ich życie i wzajemne stosunki w stadzie wiele uczą człowieka XXI wieku, jednocześnie spłacającego dług za ich piękno i duszę.

W miarę możliwości proszę o przesłanie poniższej prośby - informacji Scarlett Szyłogalis dalej:

TRAGICZNA SYTUACJA FINANSOWA W TARZE
Konto Fundacji kolejny raz zostało zablokowane- tym razem niezapłacony ZUS plus wysokie odsetki, plus podatki (trzy miesiące).
Chcieliśmy być uczciwi wobec kilku pracowników pracujących w Schronisku, dlatego wszyscy byli zatrudnieni na umowę o pracę- to był błąd. Nie da się opłacać ZUS-u w „firmie”, która ledwo łączy koniec z końcem. Schroniska prowadzące działalność charytatywną nie posiadają żadnych ulg w tej kwestii. Zła sytuacja finansowa Fundacji zmusiła nas do rozwiązania umów o pracę, a pracownicy, jeśli zostaną będą musieli być zatrudnieni na innych zasadach. Tara musiała odprowadzać do ZUS-u ponad 10 tysięcy plus podatki miesiąc w miesiąc.
ZUS wykończył już niejedną firmę, zmuszając do płacenia tak wysokich składek.
Prawdę mówiąc, liczę już tylko na CUD.
Jednego procenta Fundacja w tym roku nie miała. Projekt Feniks przyniósł 21 tysięcy.
Za miesiąc będziemy myśleli o zwiezieniu koni do Schroniska.
Co dalej?
POWIEDZ PRAWDĘ!
Jak?
Jedni mówią (dziennikarze): czekamy na Wasz sygnał. Będziemy pisać. Ludzie muszą poznać, co dzieje się w Tarze, dlaczego nie macie pieniędzy, kto się do tego przyczynił.
Inni z kolei mówią (prawnicy): absolutnie teraz jeszcze nie wolno nagłaśniać sprawy. Stracicie konie, zabiorą obiekty w Piskorzynie.
Co robić?
Wielu z Was, którzy przyjeżdżają do Tary sami mówicie, że to matnia.
Już mówić? Czy jeszcze czekać?
Ludzie poznawszy prawdę pomogą. To oczywiste, ale ci na „krzesełkach”- jak zareagują?
Rozmawiamy z wieloma ludźmi, nie tylko o naszej Fundacji i zauważamy bezsilność oraz to, co jest najgorsze- strach. Każdy boi się stracić to, co już ma. Dlatego wielu boi się „wyjść przed szereg”.
To chore.
Ale my też stoimy w tym szeregu.
Co robić?
Dobrze, pominę wszystko, co może zaszkodzić, nie mówiąc jeszcze nic- będę szukać pomocy.
FAKTY
Tara, pierwsze polskie Schronisko dla Koni
istnieje 18 lat
uratowaliśmy około 600 koni, dziesiątki psów i kotów oraz wiele, wiele innych zwierząt
oddaliśmy zwierzętom wszystko, co mieliśmy nie oszczędzając
nie dorobiliśmy się niczego
oprócz długów nie posiadamy pieniędzy
stary samochód, trochę ubrań... coś jeszcze?
DOM
Tara jest domem, rodziną, wszystkim.
URZĘDNICY
Jedna z tych pań (jeszcze bez nazwisk) powiedziała: co mi tu pokazujecie? Zwierzęta? Chcecie mnie znieczulić? Folwark w Piskorzynie jest własnością Fundacji, czyli Państwa. W każdej chwili możemy Wam to odebrać, tak jak i zwierzęta.
STRACH
Całe nasze życie jest podporządkowane zwierzętom. Walczę o Ich byt i życie- czy to nic nie znaczy?
POWIEDZ PRAWDĘ
Nie mów, jeszcze nie mów.
FENIKS
Jednego procenta w tym roku Tara nie miała. Był Feniks. Cudowna organizacja Karuna obiecała pomóc naszym zwierzętom- i pomogła, dziękujemy.
UTRZYMANIE ZWIERZĄT
Jeden miesiąc utrzymania zwierząt w Tarze to około 40 tysięcy. Do tego trzeba zapłacić pracownikom, opłacić prąd (woda pobierana jest przez hydrofor - czyli prąd). Śmieci, szambo, paliwo do ciągników itd. Każdy miesiąc lub pora roku to inne wydatki- zawsze wysokie.
PODSKAKIWANIE
Jeden z urzędników powiedział: kto mieczem wojuje od miecza zginie.
Tylko, że ten człowiek (tak myślałam) ma rodzinę, troski i radości, choroby, miłość, smutek, je, trawi- jest normalnym człowiekiem. Tak myślałam, ale po drodze jest „stołek”.
RATUNEK
Sławek. To Sławek nie wiedząc o tym sprowokował mnie do napisania tego tekstu. Oczywiście On też zna nasze problemy.
Powiedział:
ZAUFANIE
jeśli komuś ufasz a wisisz nad przepaścią wyciągasz dłoń- w górę, szukając pomocy, ten ktoś chwyta Twoją dłoń. Ona pomału wyślizguje się z uścisku. Patrzysz w górę i widzisz „mocny” wzrok.
ZAUFAJ
Ufam. Poderwiesz mnie do góry. Uratujesz. Tak Scarlett, to jest zaufanie Ludzie Ci pomogą, •tylko poproś.
PROŚBA
Drodzy Państwo...
Drodzy Państwo, jak trudno jest żebrać. Tak bardzo chcielibyśmy sami utrzymywać zwierzęta, które kochamy, zapewne tak się stanie za jakiś czas, ale dzisiaj po raz kolejny potrzebujemy Waszej pomocy. Nie mówiąc nic prosimy- zaufajcie nam. Pozwólcie ratować dalej zwierzęta.
SERCE
Rok temu pewna Pani z Warszawy pożyczyła Tarze pieniądze. Do tej pory spłacamy z różnym skutkiem (suma była bardzo wysoka). Mniej więcej trzy miesiące temu w rozmowie telefonicznej powiedziała: Pani Scarlett, nie pomogłabym (jest szefem dużej firmy), gdybym nie uznała, że warto. Widzę prawdę Waszych działań, lecz obserwując Was... jest Pani do d.... Prezesem.
PREZES
Analityk trzeźwo oceniający sytuację opierający się na faktach i finansach: u Pani, Pani Scarlett widzę serce. Tylko serce.
KŁĘBOWISKO MYŚLI
Bardzo długo rozmawiałam z Wami w myślach. Chciałam powiedzieć prawdę, uderzyć mocno „pięścią w stół”, ale matka zawsze boi się o swoje dzieci. By Im nie zaszkodzić porywa się często do dziwnych czynów. Często musi butę pozostawić za sobą, a oblicze musi być pełne pokory.
Choć nie godzi się to z Nią- ze mną.
Muszę prosić o pomoc.
Dzisiaj muszę stać w szeregu.
Wyciągam rękę.
O pomoc dla koni.
Dla swoich dzieci.
WALKA
To tylko... numer konta i wyciągnięta dłoń
NADZIEJA
Tara musi przetrwać.
Dlaczego?
Może, dlatego, że jesteśmy tak głupio uczciwi wobec tych, którym obiecaliśmy pomoc i raj na ziemi.
MYŚLI
Ciągle myślę o tym, że trzeba było odkładać pieniądze na czarną godzinę, wykupić 50-60 koni, nie więcej i odkładać. Lecz po drodze było serce. Głupie serce...
KONIE
Te cholerne rzeźnie, masakryczne transporty na rzeź, obojętność ludzi traktujących zwierzęta jak przedmioty.
SZALEŃSTWO
Często Wam mówiłam: nie wolno kochać zwierząt. Trzeba się Nimi opiekować, dać dom, jedzenie, weterynarza w potrzebie... ale nie kochać.
BO
Gdy One odchodzą...
Nie możesz Im pomóc...
Tylko patrzysz, bezsilnie...
Jak łatwo dawać innym rady.
Jak trudno być człowiekiem, tylko człowiekiem, mądrym, dobrym, uczciwym, szlachetnym.
PO RAZ KOLEJNY
Nadzieja niech umrze ostatnia. Proszę Was o możliwość walki, niestety pieniądz rządzi światem, pozwala ratować życie, leczyć i karmić.
Brzęczący pieniądz w kieszeni przekaż Tarze, która jest w potrzebie i uratuj kolejny dzień życia wolnych koni mieszkających w domu, który niestety mogą stracić.
Scarlett


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Zdzisław dnia Pią 18:31, 13 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.powstaniewlkp.fora.pl Strona Główna -> Kultywowanie tradycji i upowszechnianie wiedzy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin